Zakaz handlu w niedziele – jak zmieniła się sprzedaż w sklepach małoformatowych?

Wejście w życie przepisów ograniczających handel w niedziele, nie zmieniło znacząco zawartości koszyka zakupowego ani celu wizyty w niewielkim, osiedlowym sklepiku. Sklepy małoformatowe do 300 m2 pozostały miejscem, w którym dokonuje się głównie zakupów uzupełniających lub impulsowych.

 

Wyższe obroty, większe zakupy

W ciągu pierwszych 12 miesięcy obowiązywania ograniczeń w handlu w niedziele łączne obroty sklepów małoformatowych do 300 m2 wzrosły o 6%, w tym czasie liczba transakcji nieznacznie spadła (o 0,5%) w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej, co oznacza, że w 2018 r. klienci odwiedzali placówki małoformatowe rzadziej, ale robili tam nieco większe zakupy. Nie oznacza to jednak, że sklepy małoformatowe stały się miejscem, gdzie uzupełnia się zapasy na cały tydzień. W 2018 r. w  typowym koszyku w tym formacie placówek można było znaleźć średnio 3,7 opakowania różnych produktów o wartości nieco ponad 14 zł, choć duża część klientów ograniczała się do zakupu jednego produktu, a wartość co trzeciego paragonu nie przekraczała 5 zł.

Wzrost obrotów przy jednoczesnym spadku liczby transakcji to trend widoczny w kanale sklepów małoformatowych również w poprzednich latach – np. w analogicznym okresie rok wcześniej (MAT 02.2018 vs MAT 02.2017) wartość sprzedaży w całym kanale sklepów małoformatowych zwiększyła się o 5,0%, chociaż liczba transakcji spadła o 0,6%. Spadek liczby transakcji to efekt kurczącej się od lat liczby sklepów małoformatowych. Z rynku wypadają głównie najmniejsze, najsłabsze podmioty, które nie są w stanie poradzić z rosnącą konkurencją. Coraz lepiej radzą sobie natomiast placówki typu convenience, które potrafią odpowiednim asortymentem przyciągnąć do siebie klientów ceniących swój czas.  

Wzrost wartości obrotów w okresie MAT 02.2019 vs MAT 02.2018 w całym kanale sklepów małoformatowych to w dużej mierze zasługa wyższych niż temperatur – znacznie cieplej niż przed rokiem było w kwietniu i w maju, spora część lata upływała pod znakiem upałów, pogodne były również miesiące jesienne. Pogoda ma kluczowe znaczenie dla obrotów placówek małoformatowych, ponieważ w ciepłe dni duża część klientów przychodzi tam głównie po to, by kupić coś do picia lub ochłody. Potwierdzają to dane CMR – w 2018 r. rekordowe wzrosty notowały lody (wydatki na tę kategorię były o jedną trzecią wyższe niż przed rokiem), a także napoje, w tym zwykła woda, na którą w ostatnim roku klienci sklepów małoformatowych wydali o 19% więcej niż rok temu.

Piwo i papierosy wciąż najważniejsze

Wprowadzenie przepisów ograniczających handel w niedziele nie wpłynęło znacząco na zestawienie najczęściej produktów kupowanych najczęściej w sklepach małego formatu. Produkty kulinarne kupowane często przy okazji większych zakupów nadal odgrywają tam znacznie mniejszą rolę niż ma to miejsce np. w supermarketach. Jak pokazują dane CMR, nawet w niedziele z zakazem handlu klienci przychodzą do placówek małoformatowych raczej po drobne, impulsowe zakupy – jak pokazują dane CMR, najczęściej do koszyków w takich dniach trafiał alkohol, a szczególnie piwo (sięga po nie niemal 40% klientów), papierosy, napoje (w najcieplejsze niedziele pojawiały się nawet na co trzecim paragonie), lody oraz słodkie i słone przekąski, czyli kategorie, które cieszą się największym zainteresowaniem klientów również w pozostałe dni. Dlatego w ciągu ostatnich 12 miesięcy struktura sprzedaży w sklepach spożywczych małoformatowych nie uległa większym zmianom. Nadal około ¼ obrotu generowały produkty zmiennowagowe i świeże, takie jak pieczywo, warzywa, owoce, mięso, wędliny, nabiał i słodycze na wagę. Spośród produktów paczkowanych klienci sklepów małoformatowych tak jak poprzednich latach najczęściej sięgali po: papierosy, piwo, alkohole mocne, napoje, słodycze, przekąski, produkty mleczne paczkowane i lody. 

Niekwestionowanym królem paragonów w sklepach małoformatowych jest i zapewne jeszcze na długo pozostanie piwo, o które sięga średnio co czwarty klient. Co ciekawe, segmentem, który najmocniej się rozwija, są piwa bezalkoholowe – latem 2018 ich udział w wartości sprzedaży piwa przekraczał już 3%. Browary wprowadzają kolejne bezalkoholowe warianty popularnych marek i poszerzają ofertę o kolejne smaki. Znajduje to oczywiście odzwierciedlenie na półce z piwami – w sierpniu 2018 r. klienci sklepów małoformatowych mogli wybierać średnio spośród 10 wariantów piw choć jeszcze rok temu ich wybór był o połowę mniejszy.

W drugiej niezwykle ważnej dla sklepów małego formatu kategorii, jaką są wyroby tytoniowe, furorę robiły wkłady do podgrzewaczy tytoniu promowane jako zdrowsza alternatywa dla tradycyjnych papierosów. W 2018 r. wkłady były jedną z najdynamiczniej rosnących grup produktowych w sklepach małoformatowych, a liczba transakcji z ich udziałem zwiększała się z miesiąca na miesiąc nawet o kilkadziesiąt procent. Wciąż jednak jest to za mała kategoria, by wpłynąć znacząco na sprzedaż tradycyjnych papierosów, a te mimo ograniczeń w promocji i ekspozycji papierosów, rosnących cen, a nawet ostrzeżeń zamieszczanych na pudełkach nie tracą na popularności. W 2018 r. liczba sprzedanych sklepach małoformatowych opakowań papierosów była nawet nieco wyższa niż rok wcześniej.

Zdrowo i wygodnie

Jak pokazują dane CMR, klienci coraz częściej poszukują w sklepach małoformatowych produktów wygodnych i prostych w użyciu, które pozwalają im zaoszczędzić czas na przygotowanie posiłków. Dynamicznie rośnie sprzedaż chłodzonych dań obiadowych, które wystarczy tylko podgrzać, by mieć gotowy posiłek, ale także kanapek, gotowych sałatek i surówek obiadowych oraz wszelkiego rodzaju mrożonek – zarówno dań gotowych, jak i mieszanek warzywnych. W 2018 r. każda z kategorii rosła od kilkunastu do kilkudziesięciu procent zarówno w ujęciu wartościowym, jak i pod względem liczby transakcji. Dynamicznie rozwijała się sprzedaż musów owocowych w małych, poręcznych saszetkach –2018 r. w sklepach małego formatu sprzedano ich trzykrotnie więcej niż rok wcześniej.

Musy owocowe doskonale wpisują się również w drugi wyraźny trend, jakim jest dbałość o zdrowie i zgrabną sylwetkę. Inną kategorią, która świetnie odpowiada na potrzeby współczesnego konsumenta, który nie ma zbyt dużo czasu, ale przywiązuje dużą wagę do tego, co kupuje, są kasze wzbogacone różnego rodzaju zdrowymi dodatkami (warzywami, grzybami czy ziarnami), które pozwalają szybko przyrządzić zdrowy, pełnowartościowy posiłek. W omawianym okresie klienci sklepów małoformatowych częściej niż przed rokiem sięgali również np. po chipsy owocowe (liczba transakcji z ich udziałem wzrosła o 35%), czekoladowe batoniki zastępowali batonami owocowymi (wzrost o 30%) lub proteinowymi (o 40%), częściej też kupowali herbaty funkcjonalne (w tym takie o właściwościach odchudzających i oczyszczających).

Z roku na rok w sklepach małoformatowych rośnie dostępność, a wraz z nią również sprzedaż produktów, po które mogą sięgać wegetarianie, takich jak kanapkowe pasty warzywne, pasztety sojowe i hummusy czy tofu. Widocznie zwiększa się też zainteresowanie roślinnymi zamiennikami mleka (czyli napojami sojowymi, ryżowymi czy kokosowymi), które można już kupić w co piątym sklepie małoformatowym. W okresie 2018 r. liczba paragonów, na których pojawiły się tego typu produkty była o 60% wyższa niż w tym samym okresie rok wcześniej. Wśród osób, które pozostają wierne tradycyjnym produktom mlecznym, przybywa natomiast takich, które poszukują produktów bez laktozy.

Warto podkreślić, że mimo wysokich wzrostów sprzedaży udział większości opisanych powyżej kategorii w całkowitych obrotach sklepów jest niewielki. Jednak dania gotowe, zdrowe przekąski czy bezalkoholowe piwa to produkty, które idealnie wpisują się w potrzeby współczesnego, zabieganego konsumenta, podążającego za zdrowym stylem życia, dlatego można się spodziewać, że w kolejnych latach zainteresowanie nimi będzie coraz większe.

 


CMR
Jesteśmy niezależną agencją badawczą
specjalizującą się w pozyskiwaniu i analizach
danych transakcyjnych ze sklepów detalicznych.


Pomagamy marketerom w ocenie wpływu ich
bieżących działań na decyzje zakupowe klientów.